Komentarze

Ludzie Balcerowicza chronią hejtera z PiS

Dlaczego fundacja oficjalnie promująca wolność słowa i wolne media, związana z Leszkiem Balcerowiczem chroni PiS-owskiego hejtera Oskara Szafarowicza? Natrafiłem na historię, w którą sam bym nie uwierzył, gdybym nie był jej świadkiem i uczestnikiem. A na dodatek na potwierdzenie moich słów mam dokumenty. Nie, nie zwariowałem, chociaż to wszystko wygląda jak koszmarny sen. W podsumowaniu: ludzie Balcerowicza chronią Szafarowicza, czyli szefa PiS-owskiej młodzieżówki. Afera tym razem nie obciąża PiS, a opozycję. Jednak nie nazywajcie mnie symetrystą i nie hejtujcie. Przeczytajcie w spokoju do końca i wyróbcie sobie własny pogląd, a przy tym obejrzyjcie koniecznie film, po którym rozpętała się burza. Komentarze mile widziane. 

PiS-owiec idealny

Oskar Szafarowicz to student II roku Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, lider Młodych PiS, pracownik banku PKO BP, właściciel małej firmy, znany internetowy propagandysta i hejter. W ciągu roku zrobił błyskotliwą karierę. Jego zdjęcia z najważniejszymi liderami PiS obiegły Internet. 30 tysięcy osób podpisało protest do władz Uniwersytet Warszawski przeciwko działalności Szafarowicza, który razem z TVPInfo i Radiem Szczecin prowadził nagonkę przeciw posłance PO Magdalenie Filiks. Efektem tej nagonki była samobójcza śmierć 15-letniego syna posłanki, Mikołaja. Mówimy o tym szerzej w nagraniu

fot. screen YouTube/ Jan Pinski

W filmie, który nakręciłem z Jan Piński opowiadam o tajnej komisji powołanej w PKO BP, która zajmuje się nie tylko okolicznościami zatrudnienia w banku Szafarowicza, ale również sprawdza kto z pracowników jest z opcji i „nadania” byłego wicepremiera Jacka Sasina. Ci ludzie mają zostać wyrzuceni z pracy, ponieważ władzę przejęła w nim frakcja „harcerzy” premiera Mateusza Morawieckiego, a Sasinowcy popadli w niełaskę. Z jakichś – dość oczywistych względów – skład tej komisji jest tajny. Jednak gdy zapytało o nią oficjalnie Radio ZET, bank zagroził procesem za… ujawnienie tajemnicy bankowej. W efekcie adio składu komisji „z ostrożności procesowej” nie opublikowało. Ja z Jan Piński – tak. No bo co mogą nam zrobić? – myślałem naiwnie. – Przecież nas nie pozamykają.

Nerwowa reakcja

W piątek 30 czerwca 2023 r. zostałem pilnie wezwany do siedziby Fundacji Wolności Gospodarczej, która kojarzona jest z Leszkiem Balcerowiczem i promocją liberalizmu w gospodarce. Od 1 lutego fundacja sponsorowała mój kanał www.reporterzy.online. Przystąpiłem do konkursu i znalazłem się w gronie laureatów. 

30 czerwca przyniosłem raport mojego autorstwa o działaniu prokuratury w warunkach „dobrej zmiany”. Pracowałem nad nim dwa miesiące, ale mój rozmówca z Fundacji nawet do niego nie zajrzał. Na stole leżał przygotowany kwit dotyczący natychmiastowego zakończenia naszej współpracy. 

fot. screen Wypowiedzenia1

fot. Screen wypowiedzenia 2

–  Nie możemy sobie pozwolić na to, aby Fundacja była kojarzona z takimi programami jak ten o Szafarowiczu, który nakręcił pan z Janem Pińskim – oświadczył mi zastępca prezesa Marek Tatała. – Tam padło stwierdzenie, że Piński nie może patrzeć na gębę Szafarowicza. Nie możemy dopuścić do hejtu przeciwko komuś z racji tego jak on wygląda i aby ten hejt był przypisywany naszej Fundacji.

Zatkało mnie. W warunkach państwa „dobrej zmiany” w dyskusji publicznej, nawet w Sejmie, padają znacznie gorsze słowa niż „gęba”. Tym bardziej, gdy mowa o kimś, kto mógł się przyczynić do samobójstwa piętnastolatka. 

– Film o Szafarowiczu był wyłącznie na kanale YouTube Jana Pińskiego – usiłowałem protestować. – Wystąpiłem w nim jako gość. Tego filmu nie ma na mojej stronie reporterzy.online, którą sponsoruje fundacja. A słowa o gębie to nie moje slowa. To był żart Janka Pińskiego off the record. Nie ma go w filmie, a ja go przytoczyłem gdzieś na Facebooku.

– Decyzja o zakończeniu współpracy z panem została już podjęta – oświadczył Marek Tatała. – Nie możemy ryzykować.

Kilka słów za dużo?

Byłem w szoku. Podpisałem przygotowany dokument kręcąc z niedowierzania głową. Oni chcą walczyć z PiS? Co ja tutaj robię? To jakiś żart? Za trzy i pół miesiąca wybory. Ich głównym zmartwieniem jest „gęba Szafarowicza”? I to wszystko firmuje Balcerowicz? 

Niech mnie, do cholery, ktoś uszczypnie!!!!!!

W kwicie padło stwierdzenie, że mam usunąć wszystkie wzmianki o fundacji pojawiające się na Facebooku przy filmie o Szafarowiczu. I usunąć logo Fundacji z mojej strony internetowej. Do 7 lipca. A jak nie, to oni zrobią to sami. Na mój koszt. 

Spojrzałem jeszcze na ogromną bibliotekę z książkami o liberalnej myśli ekonomicznej. Piękne, nowe, nieużywane. Do cholery, pomyślałem, wszystko to wygląda jak fasada, jak atrapa. Czytałem przecież „Firmę” Grishama. W co ja się władowałem? Ja, dziennikarz śledczy, od 32 lat pracujący w mediach. 

Lobbing nie wolne media

Wychodziłem z siedziby Fundacji w stanie szoku. Piękna wyremontowana kamienica, przy słynnej ulicy Wiejskiej naprzeciwko Sejmu. Obok siedziby fundacji mieści się kancelaria adwokacka Janusza Kaczmarka, byłego ministra spraw wewnętrznych w pierwszym rządzie PiS. I biura pierwszoligowych firm public relations. Ktoś, kto ma taki gest jak szef fundacji, biznesmen Arkadiusz Muś (w gronie najbogatszych tygodnika „Wprost”) i sponsoruje wolne media, wydawałby ogromne pieniądze na tak drogą siedzibę? Po co? O naiwności! Przecież nie o wolne media, tylko o lobbing tu chodzi! A w filmie nakręconym z Jankiem Pińskim pewnie przypadkowo powiedzieliśmy o kilka słów za dużo. O czymś, co mogłoby zagrozić ważnym  interesom Fundacji. Lub jej sponsora.

Leszek Balcerowicz w publicznych wystąpieniach namawia do głosowania na opozycję i przeciwstawiania się totalitarnej władzy PiS. Fundator i sponsor Fundacja Wolności Gospodarczej Arkadiusz Muś o to samo apelował niedawno w publikowanym w prasie apelu do przedsiębiorców. 

Uważam, że o takich paskudnych sprawach należy mówić głośno, bo jeśli będziemy milczeć, to wymienimy jedna złą władzę na drugą. Też złą. I marnym pocieszeniem będzie fakt, że gorszej władzy niż PiS być nie może, bo trudno to sobie wyobrazić. A może po prostu brakuje nam wyobraźni? 

fot. Facebook/ Oskar Szafarowicz

Jesteśmy pośrodku dyskusji o naciskach na media, cenzurowaniu mediów; mieliśmy niedawno głośny list redaktorów naczelnych protestujących przeciwko próbom zawłaszczenia „czwartej władzy” przez rządzących. W powszechnym odczuciu miejscem najmniej narażonym na cenzurę jest Internet.

Do czasu. W końcu zostanie wchłonięty przez te same układy, które pożarły media głównego nurtu. Jeśli my – dziennikarze – nie powiemy w końcu głośno: NIE! KxxWA! DOŚĆ! Nie jesteśmy narzędziami w rękach polityków i lobbystów! Nie jesteśmy na sprzedaż. 

5 komentarzy do “Ludzie Balcerowicza chronią hejtera z PiS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *